Nastoletni kierowca po tym jak nie zastosował się do sygnałów wydanych przez policjanta nakazujących zatrzymanie do kontroli zjechał na pobocze i uderzył w latarnię. Zwracamy się z prośbą do rodziców o wzmożenie nadzoru nad swoimi dziećmi. Interesujmy się tym co nasze ,,pociechy” robią w wolnym czasie. Dzięki temu być może uchronimy ich oraz inne niewinne osoby od tragedii. Materiały z tego zdarzenia zostaną przekazane do Sądu Rodzinnego.

Wczoraj około godzinny 22:00 jeden z patroli ostrołęckiej drogówki czuwał nad bezpieczeństwem na ul. Warszawskiej. W pewnym momencie funkcjonariusze zauważyli osobową toyotę jadącą od strony Olszewa Borek, której kierowca nie używał świateł mijania. W pojeździe włączone były jedynie światła pozycyjne. W celu zatrzymania pojazdu policjanci podali kierującemu wyraźny sygnał do zatrzymania za pomocą latarki ze światłem czerwonym. Jednak kierowca toyoty je zignorował i dalej poruszał się w kierunku ostrołęki. Po przejechaniu około 200 metrów zjechał na pobocze i uderzył w latarnie uliczną.

Według ustaleń pojazdem kierował 16 - latek, który nie posiadał prawa jazdy. Wraz z nim podróżowały jeszcze 3 osoby: 19 latek oraz dwie 14 - latki. W trakcie prowadzonych czynności mundurowi ustalili, że najstarszy z pasażerów posiadał prawo jazdy. Pojazd należał do rodziców 14 - letniej dziewczynki.  Na szczęście nikt w wyniku tego zdarzenia nie doznał obrażeń.

Materiały z tej interwencji w najbliższym czasie zostaną przesłane do Sądu Rodzinnego.

 

asp. Tomasz Żerański