Poruszanie się o kulach po schodach bez utraty stabilności

Schody najszybciej obnażają błędy techniczne u osób chodzących o kulach. Każdy stopień wymusza precyzyjne przeniesienie ciężaru, świadome użycie kończyny zdrowej i pełną kontrolę tempa, bo jeden zły ruch może skończyć się utratą równowagi.
- Wchodzenie i schodzenie po schodach obciążają ciało w zupełnie inny sposób
- Ustawienie kul i stóp decyduje o tym, czy zachowacie kontrolę na stopniu
- Kończyna zdrowa przejmuje kluczową rolę w stabilizacji całego ruchu
- Sytuacje, w których rozsądna asekuracja chroni przed groźnym upadkiem
Wchodzenie i schodzenie po schodach obciążają ciało w zupełnie inny sposób
Schody zmieniają wszystko. W przeciwieństwie do chodu po płaskim podłożu środek ciężkości przemieszcza się pionowo, a siły działające na ciało są znacznie większe i trudniejsze do skontrolowania. Każdy stopień wymaga precyzyjnego ustawienia kul, stopy i tułowia — tutaj nie ma miejsca na improwizację.
Co realnie zmienia się na schodach:
- Większe siły działające na kończynę zdrową
- Przy wchodzeniu zdrowa noga przejmuje niemal cały ciężar ciała w fazie uniesienia, a przy schodzeniu musi kontrolować hamowanie ruchu, co znacząco obciąża kolano i biodro.
- Inny kierunek pracy kul
- Kule przestają stabilizować tylko „do przodu” — zaczynają pracować pionowo i skośnie, a każdy błąd w ich ustawieniu natychmiast odbiera równowagę.
- Mniejszy margines błędu
- Na schodach nie ma możliwości szybkiej korekty kroku. Źle postawiona stopa lub kula oznacza utratę kontroli już na jednym stopniu.
„Schody to moment, w którym nawet drobne błędy techniczne przestają być tolerowane. To, co na płaskim podłożu uchodzi bez konsekwencji, na stopniu kończy się zachwianiem równowagi” — fizjoterapeuta, klinika Nowa Ortopedia w Krakowie
Ustawienie kul i stóp decyduje o tym, czy zachowacie kontrolę na stopniu
Bezpieczne poruszanie się po schodach opiera się na jasnej zasadzie: zdrowa noga prowadzi przy wchodzeniu, chora schodzi pierwsza przy schodzeniu. Reszta to precyzja ustawienia i kontrola tempa.
Wchodzenie po schodach – krok po kroku:
- najpierw zdrowa noga na wyższy stopień,
- następnie kule i chora noga dostawiane na ten sam stopień,
- tułów utrzymany w osi, bez pochylania się do przodu.
Schodzenie po schodach – krok po kroku:
- najpierw kule i chora noga na niższy stopień,
- potem zdrowa noga dostawiona,
- tempo wolne, z pełną kontrolą ruchu i stabilnym oparciem na kulach.
Najczęstsze błędy, które prowadzą do utraty równowagi:
- stawianie kul zbyt blisko krawędzi stopnia,
- zbyt długi krok zdrową nogą,
- pochylanie tułowia w dół przy schodzeniu,
- próby „zeskakiwania” ze stopni lub przyspieszania ruchu.
„Pacjenci często próbują przyspieszyć na schodach, bo chcą mieć to jak najszybciej za sobą. To właśnie wtedy tracą kontrolę — schody wymagają wolniejszego tempa niż chód po płaskim”
— fizjoterapeuta, Nowa Ortopedia w Krakowie
Warto zapamiętać: jeżeli na schodach pojawia się napięcie w barkach, niepewność ustawienia stóp albo potrzeba przyspieszenia kroku, technika wymaga korekty. O bezpieczeństwie decydują dobrze ustawione kule i świadoma praca stóp, a nie siła czy „pewność siebie”.
Dlatego koniecznie warto zobaczyć instruktaż „jak poruszać się o kulach” przygotowany przez specjalistów z Nowej Ortopedii. To materiał:
- dla osób, które dopiero uczą się chodzenia o kulach,
- dla tych, którzy już chodzą, ale chcą sprawdzić, czy robią to prawidłowo,
- oraz dla pacjentów przygotowujących się do operacji kolana, takich jak artroskopia czy inne zabiegi ortopedyczne.
Instruktaż pokazuje w praktyce to, czego nie da się w pełni opisać słowami — ustawienie kul, pracę tułowia i bezpieczne poruszanie się po schodach krok po kroku.
Kończyna zdrowa przejmuje kluczową rolę w stabilizacji całego ruchu
Podczas chodzenia o kulach to nie chora, lecz kończyna zdrowa staje się głównym elementem stabilizującym cały wzorzec ruchu. W fazie podporu przejmuje ona kontrolę nad przeniesieniem ciężaru ciała, a jej ustawienie decyduje o tym, czy ruch będzie płynny, czy chaotyczny. Każde zaburzenie pracy zdrowej nogi natychmiast odbija się na równowadze tułowia i pracy kul.
Największym obciążeniem dla kończyny zdrowej jest kontrolowane hamowanie ruchu, szczególnie podczas schodzenia po schodach i zmiany kierunku. W tej fazie staw kolanowy i biodrowy muszą przyjąć siły większe niż podczas zwykłego chodu. Jeżeli krok jest zbyt długi lub tempo zbyt szybkie, zdrowa noga zaczyna kompensować brak stabilizacji, co prowadzi do przeciążeń i bólu.
Charakterystycznym błędem jest traktowanie zdrowej kończyny jak „zastępstwa” za chorą. Zamiast stabilizować ruch, zaczyna ona przejmować całą dynamikę chodu, co skutkuje nadmiernym obciążeniem stawów i utratą kontroli nad tułowiem. Prawidłowa technika polega na współpracy: kule inicjują ruch, zdrowa noga stabilizuje, a tułów utrzymuje oś.
Sytuacje, w których rozsądna asekuracja chroni przed groźnym upadkiem
Nie każda sytuacja wymaga pomocy drugiej osoby, ale są momenty, w których asekuracja znacząco zmniejsza ryzyko upadku. Najczęściej dotyczy to czynności, które zmieniają rytm i geometrię chodu.
Szczególną ostrożność należy zachować:
- przy schodzeniu po schodach, zwłaszcza bez poręczy,
- na śliskich lub mokrych nawierzchniach,
- podczas zmiany kierunku i zawracania w wąskiej przestrzeni,
- przy wstawaniu z krzesła lub łóżka, gdy środek ciężkości gwałtownie się przesuwa,
- w sytuacji zmęczenia rąk i barków, kiedy podparcie na kulach staje się mniej pewne.
Rozsądna asekuracja nie polega na „trzymaniu” pacjenta, lecz na gotowości do przejęcia kontroli w razie utraty równowagi. W praktyce wystarczy obecność drugiej osoby, poręcz lub stabilny punkt oparcia, który pozwala zachować ciągłość ruchu.
Świadome korzystanie z asekuracji nie jest oznaką słabości. Jest elementem bezpiecznego poruszania się o kulach, który chroni zarówno kończynę operowaną, jak i zdrowe struktury przed nagłym, niekontrolowanym przeciążeniem.
Autor: Artykuł sponsorowany


