Łoś wyskoczył pod forda w Nożewie - policja ostrzega przed wiosenną pułapką

Łoś wyskoczył pod forda w Nożewie - policja ostrzega przed wiosenną pułapką

W Nożewie krótko przed godziną 22 łoś wbiegł wprost pod jadącego forda. Za kierownicą siedział 46-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego, który nie doznał poważnych obrażeń. Zwierzę uciekło, ale zdarzenie po raz kolejny pokazało, jak niebezpieczne są wiosenne przejazdy przez tereny leśne.

Wraz z nadejściem wiosny dzikie zwierzęta są znacznie bardziej aktywne, a to od razu odbija się na drogach. To właśnie teraz wiele z nich migruje, a jezdnia staje się jedną z najtrudniejszych przeszkód do pokonania. Policja z KMP Ostrołęka przypomina, że najwięcej takich zdarzeń pojawia się pomiędzy zmierzchem a świtem, gdy widoczność spada, a reakcja kierowcy musi być natychmiastowa.

Funkcjonariusze apelują o ograniczenie prędkości zwłaszcza w rejonie lasów i kompleksów leśnych. Szczególną uwagę trzeba zwracać na znak drogowy A18-b „Uwaga dzikie zwierzęta". Widząc go, kierowca powinien zwolnić i utrzymywać stałą prędkość, bo zachowania zwierząt są nieprzewidywalne. Jedno może nagle zatrzymać się na środku jezdni, inne wbiegnie wprost pod auto z pełnym impetem.

Gdy przy drodze pojawi się zwierzę, policja radzi natychmiast zdjąć nogę z gazu. Można ostrzec je światłami albo sygnałem dźwiękowym, ale nie wolno na siłę wyprzedzać zwierzyny. Trzeba dać jej czas na przejście, bo zwierzę często reaguje chaotycznie i może wtargnąć prosto pod koła. Funkcjonariusze przypominają też, że zwierzęta zwykle przemieszczają się w stadzie, więc jedna sarna albo jeden dzik mogą oznaczać kolejne sztuki w pobliżu.

Jeśli dojdzie do zderzenia, trzeba zabezpieczyć miejsce kolizji - włączyć światła awaryjne i wystawić trójkąt ostrzegawczy. Gdy ktoś zostanie ranny, trzeba udzielić pomocy i wezwać odpowiednie służby - pogotowie oraz policję. Nie wolno podchodzić do potrąconego ani martwego zwierzęcia, nie wolno go też zabierać. Jak podaje Policja, może ono być chore na wściekliznę albo zachować się nagle agresywnie.

Nadkom. Tomasz Żerański z KMP Ostrołęka przypomina, że jazda przez tereny leśne wymaga zdjęcia nogi z gazu. Funkcjonariusze wskazują też, że jeleń uderzający w samochód przy prędkości 100 km/h może działać jak obiekt o wadze nawet kilku ton. Takie uderzenie może skończyć się tragicznie.

To zdarzenie z Nożewa pokazuje, że chwila nieuwagi na leśnej trasie może w sekundę zamienić zwykły przejazd w bardzo groźną sytuację.

na podstawie: KMP w Ostrołęce.