Biblioteka zamieniła się w miejską mapę wspomnień - i przyciągnęła tłum

Biblioteka zamieniła się w miejską mapę wspomnień - i przyciągnęła tłum

W Ostrołęce biblioteka potrafi wyjść poza swoje mury i opowiedzieć o mieście tak, że chce się słuchać dalej. Pierwszy „Spacer tropami lokalizacji Miejskiej Biblioteki Publicznej im. W. Gomulickiego” zebrał około 70 osób, wśród nich także dzieci, i od razu pokazał, że historia może działać najlepiej wtedy, gdy idzie się z nią pieszo. 📚🚶

  • Spacer tropami lokalizacji Miejskiej Biblioteki Publicznej pokazał Ostrołękę z innej strony
  • Dzieci szukały kopert, dorośli dokładali swoje wspomnienia
  • To dopiero początek miejskich spacerów z biblioteką

Spacer tropami lokalizacji Miejskiej Biblioteki Publicznej pokazał Ostrołękę z innej strony

To wydarzenie było jednym z akcentów 90-lecia Miejskiej Biblioteki Publicznej im. W. Gomulickiego w Ostrołęce. Trasę poprowadził dr Jerzy Kijowski, który nie tylko wskazywał dawne siedziby biblioteki, ale też dorzucał miejskie ciekawostki, dzięki którym znane ulice i budynki zaczęły układać się w jedną opowieść.

Uczestnicy ruszyli spod biblioteki, wcześniej dostając pakiety startowe. W środku czekały plecaki, woda, jabłka, fit ciastka, a także malowanki przygotowane specjalnie na tę okazję - z kolejnymi siedzibami MBP - oraz kolorowe BINGO. Dzieci mogły jeszcze przed startem udekorować własne plecaki, co od razu nadało temu spotkaniu bardziej rodzinny, swobodny charakter 🎒🍎

Na trasie nie brakowało konkretów, które potrafią zaskoczyć nawet tych, którzy w Ostrołęce mieszkają od lat. Jednym z takich przystanków była ulica Gomulickiego, której patron ma tu swoje rodzinne korzenie. Dr Jerzy Kijowski przypomniał też, co mieściło się wcześniej w budynku, gdzie dziś działa Meditrans.

  • Kto wie, dlaczego ulica Gomulickiego nosi jego imię? Tutaj się urodził. Mówi o tym tablica. A co było wcześniej w budynku, gdzie dzisiaj mieści się Meditrans? Ośrodek zdrowia.

Dzieci szukały kopert, dorośli dokładali swoje wspomnienia

Najmłodsi uczestnicy dostali własne zadania - po drodze szukali kopert z wyzwaniami, które potem wykonywali razem z dorosłymi. Dzięki temu spacer nie był zwykłym przejściem przez miasto, tylko ruchem, obserwacją i małą przygodą w pakiecie. Dla wielu osób właśnie ta forma okazała się najciekawsza, bo historia Ostrołęki przestała być abstrakcją, a stała się czymś, co można zobaczyć na żywo.

Po powrocie do biblioteki rozmowy jeszcze długo się nie urywały. Na uczestników czekał posiłek - zdrowe kanapki pełne warzyw, przygotowane z pomocą wolontariuszy Fundacji ORLEN. To był ten moment, kiedy po spacerze zostaje już nie tylko wiedza, ale i wspólne wrażenie, że miasto ma więcej warstw, niż zwykle się wydaje 🥪

To dopiero początek miejskich spacerów z biblioteką

Pierwszy w tym roku spacer tropami biblioteki już za nimi, ale na tym nie koniec. W planach są jeszcze wyprawy śladami Filii nr 1 „Stacja Biblioteka” oraz Filii nr 6 „Biblioteka Wojtki”, więc ostrołęczanie dostaną kolejną okazję, żeby spojrzeć na dobrze znane miejsca z nowej perspektywy.

Wspólnie przygotowały je Miejska Biblioteka Publiczna im. W. Gomulickiego w Ostrołęce oraz Ostrołęckie Towarzystwo Naukowe im. Adama Chętnika. I wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek spacerów, po których miasto opowiada o sobie dużo ciekawiej niż z poziomu zwykłej ulicy.

na podstawie: MBP Ostrołęka.