Driftował BMW przed galerią w Ostrołęce. Stracił prawo jazdy

Driftował BMW przed galerią w Ostrołęce. Stracił prawo jazdy

Na parkingu przed galerią handlową w Ostrołęce kierowca BMW celowo wprowadzał samochód w poślizg. Wiózł trzech pasażerów, gdy zauważyli go policjanci. 30-letni mieszkaniec Warszawy stracił prawo jazdy na trzy miesiące, dostał 1500 zł mandatu i 10 punktów karnych.

Do zdarzenia doszło 26 lipca wieczorem. Patrol Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce prowadził działania przeciwko nielegalnym wyścigom i niebezpiecznym pokazom driftu.

Funkcjonariusze zauważyli kierowcę BMW wykonującego manewry polegające na celowym wprowadzaniu pojazdu w poślizg. Samochodem podróżowały trzy osoby. Takie zachowanie mogło narazić pasażerów oraz osoby znajdujące się w pobliżu na niebezpieczeństwo.

Reakcja ostrołęckich policjantów była natychmiastowa. W związku z popełnionym wykroczeniem zatrzymali kierowcy prawo jazdy na trzy miesiące.

30-latek został ukarany mandatem w wysokości 1500 zł. Na jego konto kierowcy trafiło także 10 punktów karnych.

Policjanci przypominają, że parking i droga publiczna nie są miejscem na wyścigi ani pokazowe manewry. Komenda Miejska Policji w Ostrołęce zapowiada dalsze działania wymierzone w nielegalne wyścigi, drift oraz samochody z niedozwolonymi modyfikacjami układów wydechowych.

„Każdy kierowca, który swoim zachowaniem stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego, musi liczyć się z natychmiastową i zdecydowaną reakcją policjantów” - przypominają funkcjonariusze.

Policja zapowiada również zatrzymywanie dowodów rejestracyjnych pojazdów wyposażonych w nielegalne i nadmiernie hałaśliwe układy wydechowe.

To kosztowna lekcja dla kierowcy, który potraktował parking jak tor do driftu. Trzech pasażerów w samochodzie sprawia, że nie chodziło wyłącznie o ryzyko mandatu, ale o realne zagrożenie dla osób jadących BMW i znajdujących się w pobliżu.

na podstawie: KMP w Ostrołęce.