Listy ojca i syna wracają do Ostrołęki. Rodzina „Bąka” w muzeum

Listy ojca i syna wracają do Ostrołęki. Rodzina „Bąka” w muzeum

FOT. Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce

W muzealnych salach spotkały się dwie historie - ta zapisana w rodzinnej pamięci i ta ukryta w siedemnastu listach z powojennego podziemia. Do Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce przyjechali bliscy Kazimierza Żebrowskiego „Bąka” oraz jego syna Jerzego „Konara”, między innymi z Australii.

  • Rodzina „Bąka” przyjechała do Ostrołęki z Australii
  • Siedemnaście listów odsłania rodzinę rozdzieloną przez wojnę
  • Publikacja „…i proszę Was pomódlcie się za mnie” przybliży ich głosy

Rodzina „Bąka” przyjechała do Ostrołęki z Australii

W środę, 29 lipca, muzeum odwiedziła Jolanta Starkowska, wnuczka Kazimierza Żebrowskiego, wraz z mężem Januszem, synem Maksymilianem i jego żoną Natalią. Towarzyszyli im także inni krewni „Bąka”. To kolejna rodzinna wizyta związana z historią bohaterów antykomunistycznego podziemia. W poprzednich latach wystawę oglądali między innymi Teresa Żebrowska, córka Kazimierza, jego wnuczka oraz prawnuki.

Kazimierz Żebrowski w 1948 r. objął funkcję komendanta Narodowego Zjednoczenia Wojskowego na terenie powiatów łomżyńskiego i wysokomazowieckiego. Rok później kierował pracami Powiatu NZW „Noc” - „Tatry”, obejmującego obszar powiatów ostrowskiego i pułtuskiego. W partyzanckiej działalności towarzyszył mu syn Jerzy „Konar”.

Ich los zakończył się tragicznie 3 grudnia 1949 r. w Mężeninie, podczas obławy grupy operacyjnej UB-KBW. Jerzy został ciężko ranny. Ostatnie chwile ojca i syna zapamiętał gospodarz, u którego się ukrywali, Teofil Lipka.

„Bąk” zaraz się wrócił, ukląkł przy głowie syna, przeżegnał się, przystawił mu pistolet do głowy i dwa razy strzelił. Tamci krzyczą, żeby przestał się bić. „Bąk” strzelił sobie w głowę. Bój się skończył.

Siedemnaście listów odsłania rodzinę rozdzieloną przez wojnę

W styczniu 2026 roku muzeum pozyskało w dziesięcioletnim depozycie korespondencję Kazimierza i Jerzego Żebrowskich. Pamiątki przekazała Teresa Żebrowska, po mężu Sosnowska, córka Kazimierza. W zbiorze znajduje się łącznie 17 listów skierowanych do Władysławy Żebrowskiej - żony Kazimierza i matki Jerzego.

Siedem listów napisał Kazimierz, dziesięć jego syn. Korespondencja powstawała między majem 1946 r. a wrześniem 1947 r. W niektórych fragmentach autorzy zwracali się także bezpośrednio do Teresy, Zofii i Zenona, czyli dzieci Kazimierza i Władysławy oraz rodzeństwa Jerzego.

Listy wysyłano do Lusaki w Rodezji Północnej, dzisiejszej Zambii, gdzie Władysława Żebrowska mieszkała od połowy marca 1943 r. w obozie dla polskich uchodźców razem z dziećmi. Rodzina trafiła do Afryki po deportacji do ZSRS 20 czerwca 1941 r., a następnie po ewakuacji do Iranu we wrześniu 1942 r. wraz z Armią Polską generała Władysława Andersa. ✉️

Publikacja „…i proszę Was pomódlcie się za mnie” przybliży ich głosy

Transkrypcje wszystkich listów zostaną opublikowane w książce „…i proszę Was pomódlcie się za mnie”. Kazimierz Żebrowski (1901-1949) „Bąk”. Nad publikacją pracują Michał Ostapiuk, kierownik Działu Naukowo-Wydawniczego MŻW, oraz dr Paweł Ślaza, kierownik Działu Zbiorów.

Wydanie zaplanowano jeszcze na 2026 rok. Dzięki tej publikacji rodzinne listy przestaną być wyłącznie muzealnym dokumentem - będzie można przeczytać słowa pisane przez ojca i syna do bliskich, rozdzielonych przez wojnę, emigrację i konspirację. 📚

na podstawie: Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.