Łoś wybiegł pod volkswagena - kierowca z Czarnowa miał wielkie szczęście

Łoś wybiegł pod volkswagena - kierowca z Czarnowa miał wielkie szczęście

Nad ranem w Czarnowie łoś wbiegł wprost pod koła volkswagena i doprowadził do groźnego zderzenia. Kierowca wyszedł z tego bez poważnych obrażeń, choć auto zostało mocno uszkodzone. Na miejsce ruszył patrol z Posterunku Policji w Goworowie, a policja przypomina, że o świcie dzikie zwierzę może pojawić się na jezdni w każdej chwili.

Do zdarzenia doszło dziś, 29.04, kwadrans przed godziną 6:00. Dyżurny ostrołęckich policjantów dostał zgłoszenie o zderzeniu samochodu osobowego z łosiem. Funkcjonariusze po przyjeździe ustalili, że za kierownicą volkswagena siedział mieszkaniec powiatu makowskiego.

Samochód został poważnie uszkodzony, a zwierzę padło na miejscu. Kierowca miał jednak sporo szczęścia - nie odniósł poważnych obrażeń. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy.

Policja z Ostrołęki przypomina, że zwierzęta leśne są szczególnie aktywne o świcie i zmierzchu. Nawet przy niewielkiej prędkości takie zderzenie może skończyć się bardzo źle. Funkcjonariusze apelują, by w rejonach leśnych zwalniać, obserwować pobocza i zwracać uwagę na znaki ostrzegawcze. Podkreślają też, że zwierzęta często poruszają się w grupach, więc po jednym na drodze mogą pojawić się kolejne.

Jeśli kierowca zauważy zwierzę przy drodze, powinien zmniejszyć prędkość i przygotować się na jego nagłe wtargnięcie na jezdnię. Gdy dojdzie do zdarzenia, trzeba zabezpieczyć miejsce światłami awaryjnymi i trójkątem ostrzegawczym, powiadomić odpowiednie służby oraz nie podchodzić do rannego zwierzęcia, bo może być agresywne.

To zdarzenie pokazuje, jak szybko zwykły przejazd przez las może zamienić się w ciężką kolizję. W takim starciu sekunda nieuwagi i zbyt duża prędkość potrafią zagrać kierowcy naprawdę brutalnie.

na podstawie: Policja Ostrołęka.