Sądowy zakaz zignorowany - 56-latek z Ostrołęki trafił do celi

Sądowy zakaz zignorowany - 56-latek z Ostrołęki trafił do celi

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce zatrzymali 56-letniego mieszkańca powiatu ostrołęckiego, który mimo sądowego zakazu zbliżania się pojawił się w domu żony. Pod wpływem alkoholu wszczął awanturę i niszczył wyposażenie mieszkania. Teraz sprawą zajmie się sąd w trybie przyspieszonym, a wyrok może zapaść nawet w ciągu 48 godzin od zatrzymania.

Jak podaje ostrołęcka komenda, funkcjonariusze regularnie sprawdzają rodziny objęte procedurą „Niebieskiej Karty”. Dzielnicowi kontrolują, czy osoby objęte decyzjami sądu przestrzegają zakazu zbliżania się, a także innych środków ochrony wobec pokrzywdzonych.

Do zatrzymania doszło w miniony weekend. Policjanci z Wydziału Patrolowego zastali 56-latka w miejscu zamieszkania żony, mimo że obowiązywał go sądowy zakaz przebywania w tym miejscu. Mężczyzna był pod wpływem alkoholu, wszczął awanturę i niszczył wyposażenie domu. Został przewieziony do Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce i umieszczony w policyjnej celi.

Policja przypomina, że złamanie sądowego zakazu zbliżania się jest przestępstwem i niesie za sobą poważne konsekwencje prawne. W tej sprawie zastosowany ma zostać tryb przyspieszony, co oznacza, że sąd może rozpoznać sprawę błyskawicznie i wydać rozstrzygnięcie jeszcze przed upływem 48 godzin od zatrzymania.

Ta sprawa pokazuje, że w przypadku przemocy domowej jedno złamanie zakazu może uruchomić natychmiastową reakcję policji i bardzo szybkie działania sądu.

na podstawie: Policja Ostrołęka.