126 km/h w terenie zabudowanym. Kierowca z Gdańska stracił prawo jazdy

126 km/h w terenie zabudowanym. Kierowca z Gdańska stracił prawo jazdy

Kierowca kii jechał przez obszar zabudowany z prędkością 126 km/h, choć obowiązywało tam ograniczenie do 50 km/h. Policjanci z ostrołęckiej drogówki, działający w mazowieckiej grupie SPEED, zatrzymali 44-letniego mieszkańca Gdańska. Mężczyzna dostał 2500 zł mandatu, 15 punktów karnych i na trzy miesiące stracił prawo jazdy.

Do kontroli doszło w sobotę. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce patrolowali drogi miasta i powiatu nieoznakowanym radiowozem wyposażonym w wideorejestrator.

Policjanci zauważyli kię, której kierowca rażąco przekroczył dozwoloną prędkość. Na odcinku z ograniczeniem do 50 km/h samochód jechał 126 km/h. Oznacza to przekroczenie limitu aż o 76 km/h. Niebezpieczna jazda została natychmiast przerwana przez funkcjonariuszy grupy SPEED.

Za wykroczenie kierowca otrzymał mandat w wysokości 2500 zł i 15 punktów karnych. Ponieważ przekroczył prędkość o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym, policjanci zatrzymali mu również prawo jazdy na trzy miesiące.

Nie była to sprawa karna prowadzona na podstawie Kodeksu karnego, lecz wykroczenie drogowe, za które przepisy przewidują między innymi mandat, punkty karne i czasową utratę uprawnień do kierowania.

Policja przypomina, że przy takiej prędkości kierowca ma znacznie mniej czasu na reakcję. Pojawienie się na jezdni pieszego, rowerzysty, dziecka albo innego pojazdu może oznaczać brak możliwości bezpiecznego zatrzymania samochodu lub wykonania skutecznego manewru obronnego.

Wraz ze wzrostem prędkości wydłuża się droga hamowania, a skutki ewentualnego wypadku mogą być znacznie poważniejsze. Ograniczenia umieszczone na znakach drogowych mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu.

To przykład jazdy, w której kilka sekund oszczędzonych na drodze może oznaczać realne zagrożenie życia. 126 km/h przy limicie 50 km/h nie jest zwykłym pośpiechem, lecz zachowaniem, które policjanci musieli zatrzymać, zanim doszło do tragedii.

na podstawie: Policja Ostrołęka.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji