Przejazdy kolejowe wciąż groźne - proste zasady mogą ocalić życie kierowców

2 min czytania
Przejazdy kolejowe wciąż groźne - proste zasady mogą ocalić życie kierowców

Moment nieuwagi na przejeździe kolejowo-drogowym wystarczy, by sytuacja przerodziła się w tragedię. Jak podaje Policja w Radomiu - kom. Ewelina Stróżka/WRD KWP zs. w Radomiu: “Nigdy nie wjeżdżaj na przejazd, jeśli rogatki nie są w pełni podniesione lub miga czerwone światło.”

Na przejeździe nie ma miejsca na rutynę. Wystarczy, że kierowca wjedzie, gdy rogatki zaczynają opadać, albo że w korku zatrzyma się na torach — konsekwencje mogą być śmiertelne. Policja wylicza proste zasady: znak STOP oznacza obowiązek zatrzymania, nie wolno wjeżdżać, jeśli nie ma pewności, że przejazd da się opuścić, a na przejazdach wielotorowych trzeba sprawdzić, czy nie nadjeżdża drugi skład. Jak podaje Policja w Radomiu - kom. Ewelina Stróżka/WRD KWP zs. w Radomiu, przejazdy, choć dobrze oznakowane, nie zwalniają z czujności.

Gdy pojazd utknie na torach, liczy się szybka i zdecydowana reakcja. Instrukcje są proste i konkretne — natychmiast opuścić pojazd z pasażerami i oddalić się na bezpieczną odległość, zadzwonić pod numer alarmowy 112 i poszukać na miejscu Żółtej Naklejki PLK. Na naklejce lub urządzeniu rogatek jest 9-cyfrowy numer identyfikacyjny przejazdu — jego podanie operatorowi pozwala na natychmiastowe wstrzymanie ruchu pociągów lub ograniczenie ich prędkości.

To, co zdarza się sekundę przed tragedią, często jest skutkiem lekceważenia prostych reguł. Policja ostrzega, że przejeżdżanie slalomem między opuszczonymi rogatkami jest “skrajnie niebezpieczne i niezgodne z prawem” — jak podaje Policja w Radomiu - kom. Ewelina Stróżka/WRD KWP zs. w Radomiu. Podanie numeru przejazdu i wezwanie służb daje szansę na szybki czas reakcji służb i uniknięcie najgorszego.

na podstawie: KMP w Ostrołęce.

Autor: krystian