Uciekł po dachowaniu na K-53 - zatrzymali go ostrołęccy policjanci

2 min czytania
Uciekł po dachowaniu na K-53 - zatrzymali go ostrołęccy policjanci

FOT. Policja Ostrołęka

Samochód marki Honda kilkukrotnie dachował na poboczu, a kierowca zniknął z miejsca zdarzenia. Na trasie K-53 między Dylewem a Kadzidłem patrol pojawił się jeszcze tej nocy i po kilkunastu godzinach zatrzymał podejrzanego. Komenda Powiatowa Policji w Ostrołęce zabezpieczyła ślady i przekazała materiał dowodowy prokuraturze.

Dyżurny ostrołęckiej komendy otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu około godz. 22:00. Na miejscu patroly znalazły poważnie uszkodzoną Hondę stojącą na poboczu - kierowcy nie było przy pojeździe. Jak wynika z ustaleń mundurowych, pojazd na trasie K-53 stracił panowanie, zjechał na pobocze i kilkukrotnie dachował; uszkodzenia auta wskazywały, że tylko ogromne szczęście sprawiło, iż nikt nie odniósł poważnych obrażeń.

Jak podaje Komenda Powiatowa Policji w Ostrołęce:

“Biorąc pod uwagę uszkodzenia pojazdu, to nieodpowiedzialny kierowca hondy, który doprowadził do zdarzenia drogowego na trasie krajowej może mówić o ogromnym szczęściu. Mężczyzna po zdarzeniu, w trakcie którego jego auto „koziołkowało” uciekł z miejsca.”

Na miejscu pracował technik kryminalistyki, który zabezpieczył ślady. Pozostałe patrole natychmiast rozpoczęły poszukiwania – przykład szybki czas reakcji służb, jak podają funkcjonariusze. Po kilkunastu godzinach policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o kierowanie pojazdem; został przewieziony i osadzony w policyjnym areszcie, a od niego pobrano krew na zawartość alkoholu i narkotyków.

W toku czynności wyszło na jaw, że zatrzymany nie ma uprawnień do kierowania - zostały mu cofnięte za wcześniejszą jazdę pod wpływem alkoholu - oraz że ma orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutów dotyczących kierowania pojazdem pomimo sądowego zakazu oraz pomimo cofniętych uprawnień - do których się przyznał. Prokuratura i policja powołały się na przepisy Kodeksu karnego dotyczące kierowania pojazdem pomimo sądowego zakazu.

To cud, że nikt nie zginął - ucieczka z miejsca zdarzenia i prowadzenie mimo zakazu pokazują lekceważenie obowiązujących przepisów i narażenie innych uczestników ruchu.

W najbliższym czasie podejrzany stanie przed sądem. Grożą mu surowe konsekwencje, zarówno karne, jak i finansowe; w sprawie zapowiadane jest wymierzenie wymierzoną karę przez sąd. Jak podaje Komenda Powiatowa Policji w Ostrołęce - nadkom. Tomasz Żerański.

na podstawie: KMP w Ostrołęce.

Autor: krystian