Telefon od fałszywego bankowca kosztował ostrołęczankę 70 tysięcy złotych

2 min czytania
Telefon od fałszywego bankowca kosztował ostrołęczankę 70 tysięcy złotych

43-letnia mieszkanka Ostrołęki uwierzyła w historię o rzekomym kredycie zaciąganym na jej dane. Po telefonie od mężczyzny podającego się za pracownika banku wzięła własny kredyt, a potem przekazała gotówkę obcej osobie. Straciła 70 tysięcy złotych.

Do Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce zgłosiła się mieszkanka miasta, która opisała schemat dobrze znany śledczym od spraw oszustw. Około godziny 12:00 zadzwonił do niej mężczyzna przedstawiający się jako bankowiec. Przekazał jej, że ktoś próbuje zaciągnąć kredyt na jej dane osobowe i polecił natychmiast „zabezpieczyć środki”.

Kobieta posłuchała instrukcji. Poszła do banku, zaciągnęła kredyt gotówkowy na 70 tysięcy złotych, a potem zgodnie z poleceniem rozmówcy przekazała pieniądze nieznanemu mężczyźnie w umówionym miejscu. Właśnie w ten sposób oszuści przejęli pieniądze, zostawiając ofiarę z kredytem i stratą, której nie da się już cofnąć jednym telefonem do banku.

Policjanci z Ostrołęki ponownie ostrzegają przed takim scenariuszem. Oszuści podszywają się nie tylko pod pracowników banków, ale też pod policjantów i przedstawicieli innych instytucji. Wywierają presję, każą działać szybko i nie pozwalają na przerwę w rozmowie. To jeden z sygnałów, po których trzeba natychmiast się rozłączyć.

“Prawdziwy pracownik banku nigdy nie poprosi nas o przekazanie pieniędzy, ani nie będzie nakłaniał do zaciągania kredytu.”

nadkom. Tomasz Żerański przypomina, by nie podejmować decyzji pod wpływem emocji, nie wykonywać przelewów ani wypłat na czyjeś polecenie i w razie wątpliwości samodzielnie skontaktować się z bankiem. Ta sprawa pokazuje, jak szybko jedno fałszywe połączenie może zamienić się w bardzo realną stratę.

na podstawie: Policja Ostrołęka.

Autor: krystian