Jedna wiadomość i z konta znikają pieniądze - policja z Ostrołęki ostrzega

Jedna wiadomość i z konta znikają pieniądze - policja z Ostrołęki ostrzega

Przestępcy przejmują konto w mediach społecznościowych, podszywają się pod znajomego i proszą o kod do szybkiej płatności. Ofiara widzi znany profil, wierzy w pilną prośbę o pomoc i sama zatwierdza transakcję, której później nie da się cofnąć. Policjanci z Ostrołęki ostrzegają, że to jedna z najprostszych dróg do utraty pieniędzy.

Oszustwo zaczyna się od włamania na konto w serwisie społecznościowym. Potem z przejętego profilu trafia do znajomych wiadomość z prośbą o kod do płatności telefonem. Powód brzmi zwykle wiarygodnie - brak pieniędzy na powrót do domu, awaria auta albo nagła potrzeba wsparcia. Oszust tłumaczy, że odda pieniądze wkrótce, a to wystarcza, by część osób działała pod presją i bez sprawdzenia, kto naprawdę pisze.

Mechanizm jest prosty i właśnie dlatego tak groźny. Osoba loguje się do banku, generuje kod w aplikacji i przekazuje go rzekomemu znajomemu. W przeciwieństwie do zwykłego przelewu takiej transakcji nie można już cofnąć. Przestępca od razu wykorzystuje kod w bankomacie i wypłaca gotówkę, a właściciel konta potwierdza operację, przekonany, że pomaga bliskiej osobie.

Policjanci przypominają, że przed wysłaniem pieniędzy trzeba potwierdzić tożsamość rozmówcy. Najlepiej zadzwonić do tej osoby, nawet jeśli zajmie to tylko kilkadziesiąt sekund. Warto też włączyć dwuskładnikowe uwierzytelnienie kont społecznościowych, bo wtedy przejęcie profilu staje się dużo trudniejsze. Funkcjonariusze radzą również sprawdzać dane transakcji przed zatwierdzeniem w aplikacji bankowej i pilnować telefonu oraz PIN-u do bankowości mobilnej.

To oszustwo wykorzystuje zaufanie szybciej niż rozsądek i właśnie dlatego potrafi uderzyć w ofiarę w kilka minut. Jeden fałszywy komunikat wystarcza, by pieniądze zniknęły bezpowrotnie, a w takiej sytuacji ostrożność okazuje się jedyną prawdziwą tarczą.

na podstawie: KMP w Ostrołęce.