Zdradliwy mikrosen uderza na prostej - policja bije na alarm

Zdradliwy mikrosen uderza na prostej - policja bije na alarm

Kilka sekund senności za kierownicą może zmienić zwykłą trasę w poważny wypadek. Jak podaje Komenda Miejska Policji w Ostrołęce, mikrosen to jeden z największych drogowych przeciwników - szczególnie na autostradach i długich, prostych odcinkach. Zjawisko często pojawia się wieczorem, w nocy albo bardzo wcześnie rano, gdy organizm nadal domaga się snu.

Jak podaje KMP w Ostrołęce, mikrosen może dotknąć każdego kierowcę. Najczęściej bierze się z braku snu, zmęczenia albo monotonii trasy. W praktyce oznacza ciężkie powieki, ziewanie, trudność z utrzymaniem uwagi, gorsze ocenianie odległości i czasu, a nawet drgawki mięśni. Problem jest podstępny, bo kierowca często nie zauważa, że traci pełną kontrolę nad sytuacją.

„Mikrosen to stan, w którym kierowca czuje się bardzo ospały i znużony, a jego uwaga jest osłabiona.”

Policja przypomina, że najpewniejszą ochroną jest sen przed wyjazdem. Na dłuższych trasach trzeba robić przerwy co 2-3 godziny, rozruszać ciało i nie jechać w pozycji, która sprzyja zasypianiu. Gdy pojawiają się pierwsze objawy, kierowca powinien jak najszybciej zatrzymać się w bezpiecznym miejscu, wykonać kilka prostych ćwiczeń rozciągających, a potem sięgnąć po kawę lub napój pobudzający i zadbać o kilka głębokich oddechów.

To właśnie ten cichy przeciwnik bywa groźniejszy niż nadmierna prędkość, bo nie daje widowiskowego ostrzeżenia - po prostu odbiera uwagę i w kilka sekund może doprowadzić do tragedii.

na podstawie: KMP w Ostrołęce.