Dwa ryzykowne wyprzedzania pod Ostrołęką - kierowcy zapłacili słono

Dwa ryzykowne wyprzedzania pod Ostrołęką - kierowcy zapłacili słono

W ciągu kilkudziesięciu minut ostrołęcka drogówka wyłapała dwóch kierowców, którzy wyprzedzali tam, gdzie przepisy tego zabraniają. Jeden manewr padł na oznakowanym przejściu dla pieszych, drugi na skrzyżowaniu. Oba mogły skończyć się tragedią, gdyby na jezdni pojawili się piesi albo inni uczestnicy ruchu.

Jak podaje Komenda Miejska Policji w Ostrołęce, funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego działający w Mazowieckiej Grupie SPEED patrolowali 4 maja drogi miasta i powiatu nieoznakowanym radiowozem z wideorejestratorem. To właśnie wtedy ujawnili dwa wyjątkowo niebezpieczne przypadki wyprzedzania.

Pierwszy kierowca wpadł w rejonie Gierwat. 50-latek prowadzący Peugeota wyprzedzał inny pojazd bezpośrednio na oznakowanym przejściu dla pieszych. W tym momencie na pasach nie było pieszych, ale policjanci nie mieli wątpliwości co do skali zagrożenia. Mężczyzna tłumaczył, że się spieszył.

“śpieszył się na samolot”

Za ten manewr dostał wymierzoną karę - 1500 zł mandatu i 15 punktów karnych. Niedługo później policjanci zatrzymali kolejnego kierowcę. 31-latek wyprzedzał inny pojazd na oznakowanym skrzyżowaniu. Za to wykroczenie otrzymał 1000 zł mandatu oraz 10 punktów karnych.

Policjanci przypominają, że wyprzedzanie na przejściach dla pieszych i na skrzyżowaniach należy do najbardziej niebezpiecznych manewrów na drodze. Wystarczy chwila nieuwagi, by z pozornie zwykłego pośpiechu zrobiła się sytuacja, w której stawką jest już nie mandat, ale czyjeś życie. To właśnie takie decyzje pokazują, jak cienka jest granica między brawurą a tragedią.

na podstawie: Policja Ostrołęka.