Policja z Ostrołęki ostrzega: na przejazdach kierowcy tylko zwalniają

Policja z Ostrołęki ostrzega: na przejazdach kierowcy tylko zwalniają

FOT. Policja Ostrołęka

Na przejazdach kolejowych wielu kierowców nie zatrzymuje się przed znakiem STOP, lecz jedynie zwalnia. Policjanci z Ostrołęki przypominają, że samochód w zderzeniu z rozpędzonym pociągiem nie ma żadnych szans.

Funkcjonariusze obserwują przypadki ignorowania znaków i sygnałów drogowych zarówno przez kierowców, jak i pieszych. Szczególne zagrożenie występuje w rejonie przejazdów kolejowych oraz skrzyżowań.

Znak STOP oznacza obowiązek zatrzymania pojazdu. Mimo tego część kierujących przejeżdża przez przejazd bez zatrzymania albo tylko zmniejsza prędkość. Policjanci słyszą później tłumaczenia, że „od dawna nie było pociągu”. Takie zachowanie nie daje jednak żadnej gwarancji bezpieczeństwa.

„Samochód w starciu z rozpędzonym pociągiem zawsze znajduje się na przegranej pozycji” - przypominają policjanci.

Kierowcy powinni zatrzymać się przed każdym przejazdem oznaczonym znakiem STOP i dokładnie sprawdzić, czy po torach nie nadjeżdża skład. Dotyczy to również przejazdów, na których przez dłuższy czas nie pojawiał się pociąg.

Podobne lekceważenie przepisów funkcjonariusze obserwują na skrzyżowaniach i przy sygnalizatorach świetlnych. Jazda z założeniem „może zdążę” może doprowadzić do wypadku. Jak podaje Komenda Miejska Policji w Ostrołęce, w minionym roku nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu było główną przyczyną wszystkich wypadków drogowych na terenie miasta i powiatu.

Ignorowanie znaków drogowych może skutkować odpowiedzialnością na podstawie przepisów ruchu drogowego, a jeżeli doprowadzi do wypadku, także odpowiedzialnością karną. Ostateczne konsekwencje zależą od przebiegu zdarzenia i jego skutków.

„Może zdążę” na przejeździe kolejowym nie jest odwagą ani sprytem, tylko decyzją, która może w kilka sekund doprowadzić do tragedii. Policjanci z Ostrołęki apelują, aby kierowcy nie jeździli na pamięć i za każdym razem respektowali znaki STOP oraz „Ustąp pierwszeństwa”.

Jak podaje nadkom. Tomasz Żerański z KMP w Ostrołęce, chwila nieuwagi albo zlekceważenie oznakowania może mieć tragiczne konsekwencje.

na podstawie: Policja Ostrołęka.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Ostrołęka). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.