Sto lat, Singer i osiedlowa ławeczka - historia pani Stanisławy Szmigiel

W mieszkaniu na osiedlu Starosty Kosa czas zyskał milczenie dawnych opowieści. W Ostrołęce prezydent odwiedził jubilatkę, która 13 stycznia skończyła sto lat — sto lat zapamiętanych twarzy, maszyn do szycia i sąsiedzkich rozmów na ławce. W powietrzu unosił się zapach herbaty i kurpiowskiej prostoty, a ściany opowiadały historie, które mieszczą się tylko w życiu jednego człowieka.
- W mieszkaniu pani Stanisławy - ślady minionych dekad
- Ostrołęka pamięta - sąsiedzkie dyżury i obywatelska czujność
W mieszkaniu pani Stanisławy - ślady minionych dekad
Wnętrze w bloku na osiedlu Starosty Kosa wygląda jak prywatne muzeum: rodzinne fotografie, meble z dawnych lat i stojąca w rogu maszyna do szycia Singer. Gospodyni — Stanisława Szmigiel — urodzona w 1926 roku w Lipnikach koło Łysych, nosi w sobie pamięć o najtrudniejszych momentach XX wieku. Jako nastolatka została wywieziona pociągiem towarowym do obųzu pracy w Niemczech, gdzie spędziła większość wojny; wspomnienia tych dni rzadko pojawiają się w jej opowieściach, ale kształtują codzienność i sposób bycia.
W rozmowach przeplatają się dramatyczne historie — w tym los stryja Bolesława Madraka, który zginął w Katyniu — oraz proza dnia bieżącego: odwiedziny rodziny, zdjęcia wnuków, praprawnuków i zwykłe radości. Rodzina pani Stanisławy to wielopokoleniowa gromada — 3 dzieci, 13 wnuków, 12 prawnuków i 2 praprawnuków — która tworzy wokół niej sieć wsparcia i pamięci.
Ostrołęka pamięta - sąsiedzkie dyżury i obywatelska czujność
Wizyta Prezydenta Miasta Ostrołęki Paweła Niewiadomskiego była formalnym i serdecznym gestem uznania dla jubilatki. Podczas spotkania padły słowa, które najlepiej opisują jej miejsce w historii i wśród sąsiadów:
“Pani Stanisława jest dowodem na to, że pogoda ducha i siła charakteru pozwalają pokonać największe trudności”
— Paweł Niewiadomski
Dodatkowo prezydent złożył życzenia, doceniając obecność rodziny i lokalne więzi:
“Pani Stanisławo, życzę kolejnych lat w zdrowiu, wśród kochającej rodziny i na ukochanej osiedlowej ławeczce”
— Paweł Niewiadomski
Mimo sędziwego wieku jubilatka zachowuje aktywność i uwagę dla otoczenia — czyta bez okularów, lubi spędzać czas na świeżym powietrzu i pilnować porządku w okolicy, zwracając uwagę na śmiecenie czy niewłaściwe parkowanie. To właśnie ta codzienna czujność — zwykłe sankcjonowanie norm sąsiedzkich — budzi szacunek i zdumienie.
Sąsiedzi widzą w niej nie tylko osobę, która przeżyła dramaty historii, ale też kogoś, kto nadal pełni małą straż przy wspólnej przestrzeni osiedla. To obraz, który łączy pamięć o przeszłości z konkretną, codzienną troską — i sprawia, że jubileusz jest świętem rodzin i osiedlowej wspólnoty.
na podstawie: Urząd Miasta w Ostrołęce.
Autor: krystian

