Setka kontroli w Ostrołęce i cztery prawa jazdy zniknęły po kaskadzie

Setka kontroli w Ostrołęce i cztery prawa jazdy zniknęły po kaskadzie

Na drogach Ostrołęki policjanci zatrzymali cztery prawa jazdy, a niemal każdy skontrolowany kierowca miał coś na sumieniu. W akcji „Kaskadowy Pomiar Prędkości” mundurowi sprawdzali nie tylko prędkość, ale też trzeźwość i wymagane dokumenty. Działania prowadzono w ramach międzynarodowej akcji koordynowanej przez ROADPOL.

Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce wyjechali na drogi w środę, 15 kwietnia, by wyłapywać kierowców, którzy zbyt mocno wciskają gaz. Kontrole były częścią szerzej zakrojonych działań Europejskiej Organizacji Policji Ruchu Drogowego ROADPOL, a ich celem było egzekwowanie przestrzegania ograniczeń prędkości. Funkcjonariusze ustawili się w taki sposób, by mierzyć prędkość kaskadowo - na kolejnych odcinkach i w miejscach, gdzie kierowcy najczęściej przyspieszają ponad miarę.

Efekt okazał się bardzo wymowny. Policjanci skontrolowali 104 kierujących, a 97 z nich popełniło wykroczenia w ruchu drogowym. Najczęściej powtarzało się przekraczanie prędkości - mundurowi ujawnili 87 takich przypadków. Czterech kierowców jechało w obszarze zabudowanym zdecydowanie za szybko, dlatego stracili prawa jazdy na trzy miesiące. Policjanci zatrzymali też jednego nietrzeźwego kierującego i nie dopuścili go do dalszej jazdy, zanim doszło do tragedii.

Jak podaje KMP Ostrołęka, nadmierna prędkość wciąż pozostaje jedną z głównych przyczyn zdarzeń drogowych, a obok niej w czołówce niebezpiecznych zachowań są brawura i jazda po alkoholu. Mundurowi zapowiadają, że akcja będzie kontynuowana.

To pokazuje, że na ostrołęckich drogach wciąż zderzają się rozsądek i ciężka noga - i za każdym razem policjanci przypominają, że taki bilans bardzo szybko może skończyć się tragedią.

na podstawie: KMP w Ostrołęce.