W Ostrołęce ruszyła ukraińska kawiarenka - rozmowa, poezja, wspólnota

W Ostrołęce ruszyła ukraińska kawiarenka - rozmowa, poezja, wspólnota

FOT. Miejska Biblioteka Publiczna w Ostrołęce

W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Ostrołęce 15 kwietnia zrobiło się wyjątkowo ciepło i kameralnie. Pierwsze spotkanie Językowej Kawiarenki Ukraińskiej zebrało osoby, które przyszły nie tylko po słowa, ale też po zwykłą, ludzką bliskość 📚😊

  • MBP otworzyła miejsce, w którym język naprawdę zaczyna żyć
  • Poezja Łesi Ukrainki wniosła do spotkania chwilę wyciszenia
  • Kurpie, pierniczki i biblioteczni wolontariusze domknęli ten ciepły debiut

MBP otworzyła miejsce, w którym język naprawdę zaczyna żyć

15 kwietnia w MBP w Ostrołęce wystartowała inicjatywa, która od razu wpisała się w biblioteczny rytm miasta. To dopiero drugi taki projekt w tej instytucji - obok działającej już od dwóch lat Angielskiej Kawiarenki Językowej pojawiła się teraz jej ukraińska wersja. Obie łączy jedno: rozmowa bez presji, w swobodnej atmosferze, gdzie nauka dzieje się przy stoliku, między ludźmi, a nie w szkolnej ławce 🌍

Właśnie o to chodzi w tym formacie. Na spotkania można przyjść niezależnie od wieku, pochodzenia i poziomu znajomości języka - z płynnym ukraińskim, z kilkoma podstawowymi słowami albo dopiero z ciekawością, od której wszystko się zaczyna. Uczestnicy pomagają sobie nawzajem, dopytują o znaczenia, czasem sięgają po translator, ale nikt nie traktuje tego jak przeszkody. Liczy się chęć rozmowy i otwartość.

Poezja Łesi Ukrainki wniosła do spotkania chwilę wyciszenia

Pierwsze spotkanie miało też swój bardziej refleksyjny moment. Uczestnicy sięgnęli po twórczość Łesi Ukrainki, czytając jej wiersze zarówno po ukraińsku, jak i w polskim przekładzie. Chętne osoby mogły zaprezentować wybrane utwory, a biblioteczna sala na chwilę zwolniła tempo i nabrała bardziej poetyckiego tonu ✨

Nie zabrakło też rozmów o codzienności. Wymieniano się doświadczeniami z Polski i Ukrainy, porównywano komunikację miejską „tu i tam”, wracano do podobieństw i różnic, które na żywo brzmią zupełnie inaczej niż w szkolnych zestawieniach. Właśnie takie zwyczajne tematy często najlepiej skracają dystans.

Kurpie, pierniczki i biblioteczni wolontariusze domknęli ten ciepły debiut

Duży udział w spotkaniu mieli wolontariusze Filii dla Dzieci i Młodzieży MBP, którzy na co dzień wspierają bibliotekę z własnej inicjatywy. Tym razem również byli obecni wszędzie tam, gdzie trzeba było pomóc, podpowiedzieć albo po prostu dołożyć swoją energię do wspólnego stołu.

Symbolicznych akcentów też nie brakowało. Iwona Zyśk, prezeska Związku Kurpiów, przekazała uczestnikom magazyn regionalny „Kurpie” oraz ilustrowany słownik kurpiowski autorstwa Mirosława Grzyba. Z kolei Olena Konstantinowa przygotowała słodkie upominki - pierniczki udekorowane w barwach Polski i Ukrainy. Ten gest dobrze domknął cały wieczór: bez wielkich słów, za to z uważnością i sercem.

Tak właśnie wyglądała ta biblioteczna premiera - jako spotkanie ludzi, języków i doświadczeń, które nie konkurują ze sobą, tylko się wzajemnie dopełniają. W Ostrołęce taka przestrzeń może okazać się czymś znacznie więcej niż tylko ciekawą inicjatywą kulturalną.

na podstawie: MBP Ostrołęka.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Miejska Biblioteka Publiczna w Ostrołęce). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.