Wystarczy jedno zdanie i pieniądze znikają - oszuści uderzyli w Ostrołęce

Wystarczy jedno zdanie i pieniądze znikają - oszuści uderzyli w Ostrołęce

Do Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce zgłosiło się kilka osób, które straciły pieniądze po wiadomościach wysłanych metodą „na BLIK”. Sprawcy przejmują konta w mediach społecznościowych, podszywają się pod znajomych i liczą na to, że ktoś przeleje pieniądze bez chwili namysłu. Wystarczy krótka wiadomość i pośpiech, by oszustwo zadziałało.

Oszust po przejęciu profilu rozsyła do znajomych proste komunikaty. Nie budzą one czujności, bo brzmią jak zwykła prośba o pomoc albo doraźne wyjaśnienie problemu z płatnością.

“Podeślij BLIKA”

“Nie mogę zapłacić za zamówienie”

“Oddam wieczorem”

Odbiorca widzi wiadomość wysłaną z konta znanej osoby i często działa automatycznie. Generuje kod BLIK, zatwierdza transakcję i dopiero po chwili orientuje się, że padł ofiarą przestępstwa. Wtedy pieniędzy zwykle nie da się już odzyskać.

Policja wskazuje, że cały mechanizm opiera się na pośpiechu, emocjach i braku weryfikacji. Funkcjonariusze przypominają, by przed podaniem kodu BLIK zadzwonić do znajomego na numer zapisany w telefonie od lat, nie działać pod presją czasu, nie klikać w podejrzane linki, nie przekazywać danych do logowania i włączyć dwuskładnikowe uwierzytelnianie kont.

To oszustwo wygląda banalnie, ale właśnie dlatego jest tak skuteczne. Jedna krótka wiadomość potrafi wyczyścić konto szybciej, niż ofiara zdąży sprawdzić, kto naprawdę prosi o pieniądze.

na podstawie: Policja Ostrołęka.