Kwietniowe boje wileńskich brygad wracają do muzeum

Kwietniowe boje wileńskich brygad wracają do muzeum

FOT. Muzeum Żołnierzy Wyklętych Ostrołęka

W budynku C Muzeum otwiera się opowieść o jednym z najbardziej napiętych, powojennych starć na wschodzie Polski. Od 28 kwietnia 2026 roku można tam oglądać wystawę czasową „Kwietniowe boje wileńskich brygad. Białostocczyzna 1946” - a wejście jest bezpłatne. 🖼️

  • Na wystawie „Kwietniowe boje wileńskich brygad. Białostocczyzna 1946” historia nie stoi spokojnie
  • Śliwowo pokazuje, jak szybko przyszła zemsta i jaką cenę zapłacono

Na wystawie „Kwietniowe boje wileńskich brygad. Białostocczyzna 1946” historia nie stoi spokojnie

Ekspozycja prowadzi przez dwa dni z 1946 roku, kiedy na Białostocczyźnie rozegrały się wydarzenia, które do dziś przyciągają uwagę historyków i osób zainteresowanych dziejami podziemia. To nie jest sucha lekcja z podręcznika, tylko historia bardzo konkretna - z nazwami miejsc, oddziałów i ludzi, których decyzje ważyły w tamtym czasie naprawdę wiele.

Pierwszy z opisanych epizodów wydarzył się 28 kwietnia 1946 r. w rejonie Brzozowa-Antoni i Brzozowa-Muzył. Zgrupowanie 3. Wileńskiej Brygady NZW i 6. Wileńskiej Brygady AK starło się tam z około 70-80-osobową grupą operacyjną UB-KBW-MO dowodzoną przez Józefa Łaneckiego i mjr. Janowskiego. Do walki doszło przypadkiem, ale jej przebieg szybko nabrał ciężaru - decydujący okazał się atak drużyny Józefa Puławskiego „Gołębia” oraz szarża zwiadu konnego dowodzonego przez kpt. Romualda Rajsa „Burego”.

W czasie starcia wzięto 31 jeńców. Część z nich, funkcjonariuszy UB i MO, została rozstrzelana - wśród nich był wysłannik MBP w Warszawie ppor. Kazimierz Mazurek. Pozostałych opatrzono, nakarmiono i wypuszczono. Ranny został też por. Kazimierz Chmielowski „Rekin”.

Śliwowo pokazuje, jak szybko przyszła zemsta i jaką cenę zapłacono

Dwa dni później, 30 kwietnia 1946 r., sytuacja odwróciła się gwałtownie. Pod Śliwowem zgrupowanie 3. Wileńskiej Brygady NZW i 6. Wileńskiej Brygady AK zostało zaskoczone przez oddziały komunistyczne liczące ponad 600 żołnierzy, milicjantów i funkcjonariuszy UB, wspierane przez moździerze i artylerię. Ciężar walki spadł na drużyny plut. Władysława (Stanisława) Dernowskiego „Ładunka” oraz kpr. Witolda Bujko „Kolibra”, które uratowały zgrupowanie przed całkowitym rozbiciem.

Bilans był brutalny: na polu walki poległo co najmniej 18 żołnierzy, wielu trafiło do niewoli, a ich los - po ciężkim śledztwie - był w dużej mierze przesądzony. Większość stracono strzałem w tył głowy w więzieniu w Białymstoku. Do dziś nie da się też precyzyjnie ustalić liczby rannych pod Śliwowem.

Za wystawą stoją Michał Ostapiuk i dr Jerzy Kurstak, a opracowanie graficzne przygotowała Natalia Iwańska. To propozycja dla tych, którzy lubią, gdy muzeum nie tylko pokazuje eksponaty, ale też porządkuje pamięć o sprawach trudnych, ostrych i wciąż żywych. Wstęp jest bezpłatny. 📌

na podstawie: Muzeum Żołnierzy Wyklętych Ostrołęka.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Muzeum Żołnierzy Wyklętych Ostrołęka). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.