Niezabezpieczony rower zniknął spod bloku w Ostrołęce za 1000 zł

Niezabezpieczony rower zniknął spod bloku w Ostrołęce za 1000 zł

FOT. KMP w Ostrołęce

Wystarczyła chwila i brak zapięcia, by górski rower marki Storm Shark zniknął sprzed jednego z ostrołęckich bloków. 24-letni mieszkaniec Ostrołęki zgłosił kradzież policji 20 maja, a straty oszacowano na 1000 zł. Sprawę prowadzą funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.

Z relacji zgłaszającego wynika, że jednoślad został pozostawiony 14 maja około godziny 15 przed blokiem na terenie Ostrołęki i nie był w żaden sposób zabezpieczony. To właśnie tę łatwość wykorzystał sprawca kradzieży. Policjanci przypominają, że nawet krótki postój przed sklepem albo klatką schodową nie zwalnia z obowiązku przypięcia roweru.

Funkcjonariusze zalecają korzystanie z atestowanych zapięć rowerowych, przypinanie jednośladu do trwałych elementów oraz zapisywanie numeru ramy. Warto też robić zdjęcia roweru i nie zostawiać go bez nadzoru w miejscach łatwo dostępnych. W takich sprawach odpowiedzialność ocenia się na gruncie kodeksu karnego, a o wymierzonej karze decyduje sąd, jeśli policja ustali sprawcę.

To kolejny przypadek, który pokazuje, że rower bez zabezpieczenia znika zbyt łatwo. W praktyce wystarczy jeden błąd właściciela, żeby złodziej wyszedł ze zdobyczą, a policja została ze zgłoszeniem i stratą do odzyskania.

na podstawie: KMP w Ostrołęce.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP w Ostrołęce). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.