Chwilę grozy przeżyli mieszkańcy jednego z bloków w Ostrołęce, w którym wybuchł pożar. Jako pierwsi na miejscu pojawili się policjanci z ostrołęckiego Wydziału patrolowego. Z uwagi na zagrożenie wybuchem butli z gazem natychmiast przystąpili do ewakuacji mieszkańców. Pomimo dużego zadymienia udali się także do mieszkania osób, które z powodu zdrowia nie mogły samodzielnie jego opuścić oraz otworzyć drzwi, mundurowi podjęli decyzję o ich wyważeniu. Po chwili do działań dołączyli strażacy. Dzięki podjętej szybkiej akcji służb, ale również właściwej postawie mieszkańców na szczęście nikt nie doznał poważnych obrażeń.

Zdarzenia miało miejsce w ubiegłą sobotę o godzinie 11, wtedy to do dyżurnego ostrołęckich policjantów wpłynęła informacja dotycząca pożaru. Osoba zgłaszająca powiedziała, że w jednym z mieszkań pali się butla z gazem. Na miejscu już po chwili byli policjanci z ostrołęckiego Wydziału Patrolowego, którzy zastali przed blokiem grupę osób, mieszkańcy powiedzieli, że w bloku znajduje się jeszcze kilka osób.

Policjanci zdając sobie sprawę z powagi sytuacji natychmiast podjęli decyzję o ewakuacji osób będących w środku. Pomimo dużego zadymienia rozpoczęli wyprowadzanie ich z mieszkań.

W pewnym momencie stojąca przed blokiem kobieta krzyknęła do policjantów, że w mieszkaniu na pierwszym piętrze pozostały osoby, które nie mogą samodzielnie opuścić budynku. Policjanci pobiegli pod drzwi wskazanego mieszkania, jednak nikt nie otwierał, natomiast słychać było wołanie o pomoc, dlatego policjanci zdając sobie sprawę, że liczy się każda sekunda bez wahania wyważyli wejście i wyprowadzili poza budynek starsze małżeństwo.

Kolejny policyjny patrol ewakuował z mieszkania 80 – latkę, która z uwagi na swój wiek miała problemy z poruszaniem się, policjanci oparli ją na swoich barkach i wyprowadzili na zewnątrz. Po dotarciu funkcjonariuszy Straży Pożarnej ewakuacja była dalej kontynuowana. Pod jej koniec słyszalny był huk, który jak się później okazało spowodowany był wybuchem butli z gazem. Podjęta przez strażaków akacja gaśnicza szybko przyniosła oczekiwany efekt.

Ostatecznie okazało się, że w jednym z mieszkań, w którym przebywała kobieta z czwórką dzieci w wieku od 2 do 11 lat zapaliła się butla z gazem. Na szczęście kobieta zachowała przytomność umysłu i uciekła z dziećmi z mieszkania.

Dzięki szybkiej akcji policjantów i strażaków oraz właściwej postawie mieszkańców bloku nikt nie doznał obrażeń ciała.

Przypominamy, że szybkie zgłoszenie to szybka reakcja ze strony służb mundurowych, pamiętajmy o tym kiedy będziemy potrzebować pomocy.

 kom. Tomasz Żerański